Ta strona została skorygowana.
Spojrzeli nań zdumieni, on zaś kazał się nakryć swemu stoliczokwi i zaprosił ich do jedzenia.
Chociaż było osób wiele, coraz to świeże potrawy stawały na stoliku i nowe szklanki wina, tak że jedli i pili późno w noc.
Patrzył na to zazdrosnym okiem gospodarz i myślał, że przydałby mu się taki stoliczek. Gdy stolarczyk legł spać, wyszukał prędko w lamusie całkiem podobny stolik i postawił przy łóżku, a cudowny stoliczek wziął sobie.
Rano wstał stolarczyk, zapłacił za nocleg, wziął stolik i nie podejrzewając niczego ruszył w dalszą drogę.
Ojciec ucieszył, się bardzo na widok syna i spytał:
— Czegóżeś się, drogi, synu, nauczył w świecie.
— Zostałem stolarzem, ojcze.