Przejdź do zawartości

Strona:Zaklęta królewna oraz inne bajki.pdf/16

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została skorygowana.

wzięła wrzeciono w rękę, chcąc prząść. Ledwo go jednak dotknęła, ukłuła się w palec, jak powiedziała rozgniewana wieszczka.
W tej chwili upadła na obok stojące łóżko i zapadła w sen, a sen ten objął po kolei wszystkich, w całym zamku. Król i królowa, którzy wrócili w tej właśnie chwili, zasnęli na sali, w postawie stojącej, a wraz z nimi zasnął cały dwór, konie w stajni, psy, gołębie na dachu, nawet muchy na ścianach. Sam ogień na kominie zasnął, a przy nim kucharz, który właśnie ciągnął za włosy kuchcika, kuchcik spał też i przez lat sto trzymał go tak kucharz za włosy. Zasnęła pieczeń na blasze i wiatr w parku, spało słowem wszystko.
Wokoło zamku rosły i rosły coraz wyżej głogi, zielony ten mur stawał się z ro-