Strona:Zaczarowany królewicz (1939).djvu/8

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


myślały tylko o sobie i o swoich przyjemnościach. Majka z dniem każdym stawała się coraz skrytsza i bardziej zamknięta w sobie. Ukryta w swym pokoiku szyła i haftowała całymi dniami. Wieczory spędzała w pokoju ojca, o ile ten nie był w podróży. Bo i Krzywonosy Jan czuł się dość opuszczony. Żona początkowo starała się go namówić, żeby jej towarzyszył na zabawy i widowiska. Ale spotkawszy się kilka razy z odmową wzruszyła ramionami i niemal zupełnie zapomniała o istnieniu męża. Był tylko hojnym dawcą pieniędzy; dzięki niemu żyła dostatnio wraz z córkami i mogła się bawić i stroić. To jej zupełnie wystarczało. Interesy męża nie obchodziły jej wcale. Kupiec nie miał z kim mówić o swych troskach i kłopotach. Jedyną chętną słuchaczką była Majka. Wkrótce też stała się powiernicą ojca, dzieliła z nim każdą troskę i radość. Do macochy i przybranych sióstr miała żal, że

6