Strona:Z teki Chochlika (Piosnki i żarty).djvu/144

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Dziś nie pomogą już, moje dziatki,
Wam oratorskich słów sztuczne siatki;
Nie złapać szczura na syllogizmy, —
Zębem rozgryza on w lot sofizmy. —
 
Do głodnych brzuchów trafisz jedynie
Loiką barszczu co rurą słynie;
Dowodzić trzeba ściśle — sztufatem,
I poprzeć wszystko — kiełbas cytatem.
 
— Taka milcząca barszczowa rura
Prędzej przekona głodnego szczura,
Niżeli swada waszych oracji; —
— Gdy Kaśka bosa, co jej po racyi?!