Strona:Z teki Chochlika (Piosnki i żarty).djvu/092

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.



OSTATNI DZIESIĄTACZEK.


Dziesiątaczku mój ostatni!
Oko moje tonie w łzie;
Trwałeś przy mnie druhu bratni;
Bywaj zdrów mi!... Żegnam Cię!...
Z całej pięknej setki reńskich,
Co w nie wiele pękła dni,
Tyś — ostatni z Siekierzyńskich —
Jeden — jeden został mi!

Zapoznałem Cię w weselu,
W wieczny z setką wierząc ślub,
A tyś — zacny przyjacielu! —
Nie opuścił mnie w dniach prób.
Gdy mi głód żołądek wierci,
A pożyczyć nie chce nikt,
Ty — ratując mnie od śmierci —
Skromny mi zapewniasz wikt!

Powiedz! czy twe serce wieszcze
Doli złej przeczuło czas,