Strona:Z powodu jubileuszu profesora Duchińskiego.pdf/42

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
33

grodę. Przy tej sposobności popełnia p. D. małą niekonsekwencję. Rozwodząc się bowiem nad wielkiem znaczeniem Madziarów i Basków dla cywilizacji aryjsko-europejskiej, zalicza tem samem tak jednych, jak drugich do wybranego plemienia „Arjów.“ Ze stanowiska p. D-go było to bardzo zrozumiałe. Jakżeż bowiem inaczej można było utrzymać nienaruszonem przysłowie: „Polak Węgier — dwa bratanki“ i t. d.? A prócz tego szlachta węgierska, dziś w Austrji rej wodząca, miała zawsze niepoślednie znaczenie w monarchji Habsburgów, której udział w koncercie arjo-europejskim, mającym wskrzeszać Polskę, wydawał się p. D-mu nieuniknionym. Co się zaś tyczy Basków, to przypisano im wielkie zasługi dla cywilizacji europejskiej i zaliczono ich do wielkiej rodziny aryjskiej chyba jedynie dla przyzwoitości i dla okrągłości. Tymczasem należało być właściwie konsekwentnym i wszystkich nie-„arjów,“ a więc Węgrów, Finnów, Basków, wyrzucić z Europy zachodniej za Dniepr i „rzeczki Filandji”.
Powołując się w literaturze i na dworach europejskich na swoją „aryjskość“, dającą sama z siebie prawo do niezawisłości politycznej, Polacy tej kategorji robili wrażenie żebraków-panów, albo też pasorzytniczej młodzieży złotej, eo ipso roszczącej sobie prawo do zajmowania pierwszorzędnych stanowisk. Poza tem zapominano o „prawach“ ludzkich, zapominano, że każdy człowiek, czy to „aryjczyk“, czy „turańczyk“, ma prawo wymagać, ażeby szanowano jego język, jego zwyczaje, jego przekonania, jego religję (w najobszerniejszem znaczeniu tego wyrazu), ażeby się nie wdzierano do jego spraw rodzinnych, żeby nie kazano mu umierać z głodu, a żeby na odwrót nie zakazywano mu oddychać, ruszać się swobodnie, mówić i pisać językiem ojczystym. Zapominano o najpierwszej zasadzie pedagogicznej, że każde, czy to „aryjskie“, czy „turańskie“, dziecko ma prawo do tego, ażeby mu nie bałamucono głowy i ażeby je przedewszystkiem uczono we własnym jego języku. Powoływano się ciągle na prawa szlacheckie do panowania w granicach 1772 r., w owych granicach, których prywata i jurgielnictwo