Strona:Z powodu jubileuszu profesora Duchińskiego.pdf/35

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
26

sów tępią się Słowianie północno-zachodni, łącząc się przeciwko własnym „braciom“ z największemi wrogami — Niemcami. Rozrywka ta trwała dopóty, dopóki prawie wszystkie mniejsze, a geograficznie skrajne plemiona nie zostały wytępione albo też zgermanizowane, a to, co pozostało, ulega dotychczas stopniowemu zagrabianiu ze strony Niemców. A tak jedni, jak drudzy, jak trzeci — przecież to tylko „Arjowie“ bez najmniejszej domieszki turańskiej. — A może tez znowu zechcemy sobie przypomnieć pieszczoty hajdamacko-karmazyńskie XVII-go i XVIII-go (po trosze nawet i XIX-go) wieku: wiekopomne czyny Jeremich Wiśniowieckich, Bohdanów Chmielnickich, starostów Kaniowskich, Gontów, Żeleźniaków i całej owej krwi łaknącej zgrai. — Zechcijmy nareszcie spojrzeć na „braci“ Serbów i Bułgarów, tępiących się obecnie dla sprawienia pociesznego widowiska Europie „aryjsko-chrześcijańskiej.“
Wszystko to były lóźne przykłady z zakresu miłości plemiennej w łonie świata „aryjsko-słowiańskiego.“ Może też inaczej, t. j. istotnie miłośnie, przedstawi się owa miłość w zakresie religijnym. Niestety! choćby jedna noc św. Bartłomieja oświeca ten obraz równie krwawem światłem, jak łuny i pożogi wojen międzyplemiennych i międzynarodowych. A wielkie czyny świętej Inkwizycji choćby w jednej ultra-„aryjskiej“ i ultra-chrześcijańskiej Hiszpanji! A wypędzanie bez litości całych sekt znienawidzonych! A choćby np. wygnanie „aryjskich“ Arjanów z granic „aryjskiego“ państwa polskiego.
Podobnie rozczulający obraz miłości wszecharyjskiej przedstawiają nam także stosunki społeczne czyli socjalne po wszystkie wieki. „Aryjskość“ nie broniła nigdy niewolników od znęcania się nad niemi ich panów, czy to owa niewola przedstawiała się w postaci zwykłych niewolników Grecji i Rzymu, czy tez w postaci do ziemi przykutych chłopów, czy to znowu w postaci robotników, zgadzających się z głodu na wszelkie warunki, dyktowane im przez kapitalistów, czy też jeszcze w postaci całych zastępów niższej biurokracji, czy to nareszcie w postaci „ofiar temperamentu