Strona:Z niwy śląskiej.djvu/98

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


A nienawidził Polaków,
Chcąc wszystkim dać Laufpas nach Kraków.
 
Raz tak się w swej mowie zapalał,
Gdy wyższość niemiecką wychwalał,
Że mówił: iż nam dowiedzie,
Że z mową niemiecką świat cały
Z południa na północ przejedzie!

Jedź sobie, jedź, myślę, nieboże!
Więc gdy się raz wybrał w podróże,
Pojechał na Cieszyn, Jabłonków,
Następnie na Skoczów i Bąków,
Do domu zawrócił się — z Białej!