Strona:Z niwy śląskiej.djvu/182

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Siadł nad Olzą i snać śni
O minionych chwale dni...
To jest śląska moja ziemia
(Dom ojczysty, moja włość!)

Gdzież jest mój dom, gdzie moja włość?
Gdzie lud polski gospodarzy,
I gdzie mową polską gwarzy,
I gdzie słychać polski śpiew
W kole chłopców, w kole dziew,
Tu kochana moja ziemia,
(Ziemia ojców, ojców włość!)