Przejdź do zawartości

Strona:Z izby sądowej (Nowa Reforma, 1896).djvu/6

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została uwierzytelniona.

Dr. Abłamowicz zaznacza, że prof. Cybulski nie może się zobowiązać do tego, by przysłać drugą edycyę swego dzieła do poprawy drowi Caro i p. Ehrenbergowi (Wesotość). Stwierdza, że nie chodzi tu o wolność prasy — ale o człowieka niebezpiecznego dla czci ludzkiej. Szereg „uwag“ niedzielnych, w numerach o kilka centów droższych, o tem świadczy. „Bierze się ludzi poważnych — i pisze się o nich — zabraknie tych — bierze się innych.
Prędzej czy później kolej na każdego z nich przyjdzie. Raz należy położyć koniec wdzieraniu się w tajemnice i sumienia ludzi czystych przez Głos Narodu. Raz na zawsze położyć należy koniec walce zmarłych już dziś Dobrzańskiego i Rogosza, podjętej przez Jego następców.
Po odpowiedzi dra Caro zabrał głos oskarżony p. Ehrenberg. Zaznacza on, że jest to proces dwóch kandydatów radzieckich z dziennikarzem, który im przeszkadzał. Oświadcza, że kandydatury obu uczonych profesorów zawsze zwalczać będzie, ilekroć tylko kandydować będą.
W dziele docenta uniw. Jagiell. ks. dra Gabryla, dzieło prof. Cybulskiego przedstawione jest jako sprzeciwiające się katolicyzmowi — a gdy dr. Bujwid został profesorem uniwersytetu krakowskiego, dziwiono się ogólnie w Warszawie, że znany tamże, jako bezwyznaniowy, prof. Bujwid został profesorem uniwersytetu, który ma tam opinię ściśle katolickiej wszechnicy. — Mowca odchodzi w wywodzie swym kilkakrotnie od przedmiotu — a gdy przewodniczący zwraca mu na to uwagę i prosi o streszczanie się — zrzeka się p. Ehrenberg głosu.
Po treściwem resumé przewodniczącego przysięgli naradziwszy się, przez usta swego zwierzchnika dra Lisowskiego odpowiedzieli na 1 pytanie główne 11 głosami nie, 1 tak. Pytanie dodatkowe tem samem odpadło.
Przewodniczący ogłosił następnie wyrok uwalniający p. Ehrenberga od oskarżenia.