Przejdź do zawartości

Strona:Z izby sądowej (Nowa Reforma, 1896).djvu/1

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została uwierzytelniona.
Z Izby sądowej.

(Proces prasowy).
Kraków, 16 listopada.

Dzisiaj odbyła się przed sądem przysięgłych rozprawa główna przeciw p. Ehrenbergowi o występek przeciw bezpieczeństwu czci.
Przewodniczy: radca Uhr-Stebelski: jako wotanci zasiadają: radca Krzepela i sekretarz rady Wilusz. Rzecznikiem prywatnych oskarżycieli, pp. profesorów Bujwida i Cybulskiego, jest adwokat dr. Abłamowicz; oskarżonego broni adwokat dr. Caro.
Ławę przysięgłych tworzą pp.: 1) Anczyc Władysław, 2) Kwieciński Józef, 3) dr. Szarski Henryk, 4) Fenz Wilhelm, 5) Sławiński Karol, 6) Gólkowski Jan, 7) Stachiewicz Piotr, 8) Machniewicz Stanisław, 9) Guzikowski Andrzej, 10) dr. Lipowski Konstanty, 11) Wołek Józef, 12) Fischer Jan. Przysięgły zastępca Gałdeński Aleksander.
Przewodniczący zadaje oskarżonemu ogólne pytania. Z odpowiedzi okazuje się, że p. Ehrenberg karany był dwa razy za przestępstwa prasowe. Po tej formalności przystąpiono do odczytania aktu oskarżenia.
Akt oskarżenia opiewa: Pp. dr. Napoleon Cybulski i dr. Odo Bujwid oskarżają przez wykazanego w aktach pełnomocnika p. Józefa Kazimierza Ehrenberga, jako autora i odpowiedzialnego redaktora czasopisma Głos Narodu, o to, iż w czasopiśmie Głos Narodu a mianowicie w Nrze 143 z d. 24 VI 1896 r. w dziale „Kronika“ w w artykule bez tytułu, zaczynającym się od słów: „Wyborcom, którzy chcą od nas bezstronnej i sumiennej rady“ itd. przy wybieraniu kandydatów na radców m. Krakowa nazwał prof. dr. N. Cybulskiego i prof. dr. O. Bujwida „dwoma bezwyznaniowcami“ i przypisał im tem samem przymiot pogardliwy i pogardy godny sposób myślenia, który mógł ich poniżyć w opinii publicznej i podać ich w pogardę publiczną, przez co popełnił występek z §. 491 i 493 ust. karnej.
Powody: W artykule na wstępie powołanym do którego autorstwa oskarżony wyraźnie się przyznał, nazwał on profesorów Cybulskiego i Bujwida bezwyznaniowcami, zarzucając im tem samem pośrednio niegodziwy i pogardy godny sposób myślenia, bo odstępstwo od wiary chrześcijańskiej, za której wyznawców obaj oskarżyciele wobec swych władz przełożonych, wobec młodzieży akademickiej i senatu uniwersyteckiego podają się i uchodzą.