Strona:Złote Gody.djvu/20

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
—   18   —
Wacio.

Prawie ani grosza!

Karolek.

Żartujesz!

Wacio

Nie w głowie mi żarty!

Karolek.

Czy ci kto pieniądze wyciągnął z szuflady?

Wacio.

Sam je wyciągnąłem!

Karolek.

Nie kryj niczego przedemną, może ci poradzę!.

Wacio.

Nic, nic mi nie poradzisz! Ach, jak