Strona:Złote Gody.djvu/19

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
—   17   —
Karolek.

Czy gniewasz się na mnie, że ci przypomniałem? Nie chciałem ci zrobić przykrości... tylko widzisz... dziś mamy tylko czas do 7-ej, potem zamykają sklepy, a jutro rano aż do 9-ej zamknięte... czy zdążymy?

Wacio.

Nie mam do czego zdążać!

Karolek.

Jakto? Nic nie rozumiem.

Wacio.

Nie mam za co kupować!

Karolek.


[1]

Wacio.

To, com powiedział!

Karolek.

Nie masz ani grosza?


  1. Przypis własny Wikiźródeł Błąd w druku; brakuje tekstu przypisanego do Karolka.