Strona:Złote Gody.djvu/10

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
—   8   —
Wacio.

Nie praw mi komplementów! lepiej powiedz, co kupisz naszej babuni na złote gody?..

Karolek.

Okulary w złoto oprawne...

Wacio.

Skąd masz tyle pieniędzy?

Karolek.

Powinieneś mieć tyle, co i ja posiadam... Wszak dostaliśmy jednaką sumę na Gwiazdkę, jednaką na imieniny. Ja nie wydawałem nic, prócz kilku groszy na karmelki, ty, zapewne, porozdawałeś biedakom...

Wacio.

Mam bardzo mało, prawie nic nie znaczącą sumę...