Strona:Wychowanie narodowe a Eucharystya.pdf/34

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
—   32   —

I odpoczęliśmy już Panie! a odetchnęliśmy piersią szeroką, gdy nareszcie okres prześladowań i ucisku ludu zdawał się być na zawsze zamknięty.
Aż oto naraz zerwała się burza na nowo: i zaświstała, zahuczała nad głową tego biednego męczeńskiego ludu.
I na nowo ukute zostają prawa, które wierność i przywiązanie do wiary Podlasia na najcięższe wystawią pokusy i upominają się o krew, i męczeństwo.
I dreszcz grozy przeszedł przez członki nasze, i wstrząsnął dusze nasze. I pokusa jęła się dobijać do wrót naszego serca, i wołała nam w uszy nasze: Czy Ci nie dosyć, o Panie, krwi i ofiar tego ludu! Czy nie zasłużył on, aby odpoczął? Czy nie za wiele już prób i cierpień wkładasz na jego słabe siły? Dla czego na nowo poczynasz? Już dość, Panie! dosyć jęków, katusz, morza krwi i łez!
I gdyby nam danem było czytać w księdze przeznaczeń, możebyśmy odczytali odpowiedź na naszą skargę: »Nie dosyć! Wasze winy przeszłości wołają o więcej jeszcze! I szedłem tej krwi szukać tam, gdzie się nie zawiodę. Dla was mi ona potrzebna ta krew oczyszczająca, i natoczę jej jeszcze z naczyń już wypróbowanych, a łaska moja wzbudzi heroizm męczeństwa na nowo — i nowo uwieńczy go zwycięstwem i chwałą«.
I bylebyśmy jeno sami nie fałszowali kierunków Opatrzności: bylebyśmy nie wciskali naszej