Strona:Wychowanie narodowe a Eucharystya.pdf/21

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
—   19   —

i u kresu poniszczonych planów jawi się jak memento słowo poety: Bóg tej duszy rosnąć każe!

∗                    ∗
II.

Drugim postulatem wychowania narodowego jak wogóle wychowania jest wykształcenie serca. Nawet narody kwitnące siłą, bogactwem i potęgą, mają wrogów niebezpiecznych, których siedlisko jest w ludzkiem sercu.
Jednak państwa, które posiadają byt narodowy, choć w nich szaleje burza moralna, chociaż podgryza korzenie, z których zdrowie narodu wyrasta, mogą do czasu jednak ostać się.
Podobne są one drzewu rozłożystemu, które choć zewnątrz spruchniałe i przegnite już gniazdem się staje robactwa i jaszczurek, ale na oko jeszcze się trzyma, i swoją korą, swym pniem rozłożystym łudzi jakby było zdrowe. Siłą tradycyi, organizacyą zewnętrzną państwową, opierać się mogą długo niszczącemu i zatrutemu tchnieniu duchowego rozkładu. — Tam jednak, gdzie narodowi tylko się dusza została, tam każdy rozkład moralny czyni spustoszenie w całym organizmie; niema się on na czem zatrzymać, i niema czem zahamować.
I rozkład ten udziela się jak krew zatruta w ciele wszystkim pierwiastkom narodowego życia. Zatruje literaturę — obniży i poniży sztukę, podważy sprawiedliwość i prawdę w społeczeństwie, aż w końcu się targnie na wszelki ideał co przyświecał życiu społecznemu. W takiem społeczeństwie

2*