Strona:Wychowanie narodowe a Eucharystya.pdf/18

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
—   16   —

ziemski, to w tym nawyknieniu wnosi gotowość do składania głosu ziemskiego swej ojczyzny. Wszystko co w wołaniu ojczyzny jest szczęsne, jest szlachetne, znajdzie w takiej duszy posłuch; wszystko ona słyszy i rozumie czego się od niej ojczyzna domaga, choćby nawet domagała się ofiar osobistych. Dusza taka ma ucho tak wydelikacone na wołanie wewnętrzne i ma tak skore i rącze serce, że ojczyzna nie potrzebuje aż głośno wołać o pomoc dla siebie, wystarczy już, gdy szepnie tylko: ratuj mię; wystarczy nawet gest i skinienie niewidzialne dla innych a już dusza miłująca spieszy, ażeby odpowiedzieć na wezwanie: oto jestem i oto przychodzę!

∗                    ∗

Wprowadzając was, najmilsi, do tajników dróg Pańskich, nie myślę jednak twierdzić, że pierwiastek nadprzyrodzony już zastępuje ćwiczenie się w mądrości narodowej, albo zastępuje polityczne czy dyplomatyczne zdolności i wyszkolenie. Nie; one jak każdy zresztą talent muszą już być wsiane w umysł jeśli się mają rozwinąć, potrzebują też jak dojrzewająca roślina pracy i zabiegów i ćwiczenia, by dojrzały i urosły.
Nie gotowa więc mądrość daje nam życie nadprzyrodzone, ale to co nam ona wlewa w duszę jest usposobieniem i przygotowaniem do mądrości.
Jak z całego wywodu widzimy — potrójny jest zaczyn dla mądrości narodów, jaki tkwi w nadprzyrodzonem i mistycznem życiu: poglądy