Strona:Wybór wierszy M. Pawlikowskiej Bluszcz 1924-1930.djvu/5

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


FIOŁKI

Fiołki jak i inne kwiatki, nie chciały mieć ust ni oczy,
rąk, które można załamać, włosów, co mogą posiwieć.
Wolały zamilczeć w trawie, zdaleka, na uboczu.
wolały nie być szczęśliwe, ani też nieszczęśliwe.

Fjołki nie chciały się spalić w pożarze na siódmem piętrze
fjołki nie chciały umierać na łóżku w krzyku i strachu
Niechciały być wcale większe, mądrzejsze ani gorętsze,
życzyły sobie spokoju w niskim, fjołkowym zapachu.

Fjołki nie chciały miłości, tęsknot i czekań na listy.
Nie chciały płaczu marzenia, kiedy je na śmierć wzywają.
Wolały codzienną pszczołę obojętności złocistej,
która mu serca nie weźmie, bo go umyślnie nie mają.