Strona:Wybór sonetów Szekspira, Miltona i lorda Bajrona.pdf/57

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Do Zenewry.
I.

Długie twe włosy, światłość niebieskiego oka,
I bladość w licach, w których swoje piętna znaczy,
Myśl przejęta cierpieniem, ale myśl głęboka
Dając ci postać smutku bez jego rozpaczy.

Takie na cię rzuciły boleści znamiona,
Że jeślibym nie wiedział żeś najczystsza w duszy,
Musiałbym podejrzywać żeś ty obarczona
Wielkim ciężarem ziemskiéj żądzy i katuszy.

Z takiém wejrzeniem oka w świetle i błękicie,
Z taką bladością mocne dającą wyrazy,
Że jéj duszę sumienia dotykają razy,
Magdalena Gwidona, z pędzla wzięła życie.
Lecz jakżeś od niéj wyższa! Tyś żyła bez skazy,
Nigdy ciebie zgryzoty nic szarpały skrycie.