Strona:Wybór sonetów Szekspira, Miltona i lorda Bajrona.pdf/52

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Do Słowika.

Słowiku! kiedy w nocy ucichną gęstwiny,
Ty siedząc na gałęzi tkliwe pienia głosisz,
I gdy w nocy Maj wiodą szczęśliwe godziny,
Miłością spiekłe serca, ty nadzieję nosisz

Biednym kochankom błogiéj zabłyśnienie doli
Kuka rano kukułka, ale twe płynące
Nóty ją uprzedzają. Jeśli z niebios woli
Pienia twe są balsamy rany ich gojące,

Spiesz się dla mnie zaśpiéwać harmonijny ptaku,
Spiesz się, nim odgłos sowy przedgrobowych pieni
Zahuczy moje podróż do niezwrótnych cieni.
Ach! nie wiem dla czego mi nie sprzyjasz śpiéwaku,
Czy cię muza, czy miłość towarzyszem mieni,
Ja obudwu im służę, jestem z ich orszaku.