Strona:Wybór sonetów Szekspira, Miltona i lorda Bajrona.pdf/34

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


54)
X.

O! jak taka niewiasta piękniejszą się staje,
Z któréj duszy, blask prawdy nieprzestannie bije,
Róża jest piękną, ale większy jéj wdzięk daje,
Ta wieczno-balsamiczna wonia co w niej żyje.

I robaczliwe róże taką postać mają,
Jak owe których zapach nigdy nie umiéra,
Tak otoczone cierniem, tak z wiatrem igrają,
Gdy słodki oddech wiosny pączki ich roztwiéra;

Lecz ich wnętrzna, krasa oko tylko mami,
Każdy od nich ucieka, nikt pragnąć nie może,
Żyją, giną dla siebie, nie tak kończą róże,
Z ciałek ich, cisną soki tchnące zapachami.
Tak będzie z tobą, kiedy twe powaby hoże
Zagasną, nie przestaniesz zakwitać cnotami.