Strona:Wybór poezyj- z dołączeniem kilku pism prozą oraz listów.djvu/511

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


II.

Najjaśniejszy Miłościwy Królu!

Uczyniłeś mię W. K. Mość biskupem, a tym samymi zarzuconego gruzami niepamięci domu mego ścianę łaskawie odkryć raczyłeś. Jest jeszcze druga, téjże, co i ja, natury, bo krwią rodzoną ze mną spojona, a równą przed światem niewiadomością zakryta. Mówię tu o bazylianie, bracie moim, który od lat ośmnastu życie mnisze prowadzi, mający lat wieku 34, człowiek poniekąd piękny, roztropny i byleby był użyty, dosyć zdatny. Słychać, Miłościwy Panie, że X. Rudnicki, biskup łucki grecki, mocno chory i że niektórzy już się do W. K. M. z konkurencyą natrącają. Wszak w greckim obrządku koniecznie z bazylianów robią się biskupi: a w szafunku-to monarchy i z prostego frata, byleby był szlachcic i z ojca i z matki, a do tego zdatny, uczynić prałatem. Stanisław, a u mnichów Samuel, brat mój, ciśnie się przeze mnie w ostatnim konkurentów rzędzie do tronu W. K. M., który uznawszy we mnie dobrotliwie statek i wierność, upewniam, że i w nim nieodrodną od mojéj krew znajdziesz. Jestem z zupełną na wolą pańską rezygnacyą

Waszéj Królewskiéj Mości
wierny poddany
Adam Naruszewicz.

11 Jan. 1777.


III.

Najjaśniejszy Miłościwy Królu!

Ledwom w domu W. K. M. rozłożył mój pracowity warstat dla przysługi jedynie pańskiéj, alić mię z boku przyjacielskie pióro ostrzega, że tam ktoś w Litwie na plebanią niemenczyńską kollacyi W. K. Mości, a na wioski jéj Symoniszki gotuje do podpisu przywilej juris caduci. Dosyć już ja mam biedy, będąc w szczupłości majątku obarczony po różnych subseliach pięcią procederami, a przy nich ekspensem prawnym. Racz, Najjaśniejszy Królu, wstrzymać tę wielowładną rękę, z któréj jedynie mam wszystko i spodziewam się. Bogiem się świadczę, że reparując zniszczone od antecesorów moich kościoły i wioski, opłacając powinności ziemskie i duchowne, utrzymując kilku księży, służąc z chudoby mojéj przyjaciołom i ubogim krewnym, nie biorę do kieszeni więcéj nad 10 tysięcy. A prze-