Strona:Wybór poezyj- z dołączeniem kilku pism prozą oraz listów.djvu/443

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Nie chciałaś ich przed zgonem z majątku odzierać,
Dopuszczając przy swojéj własności umierać.
Dałaś nędznym rozbitkom port pewny na łonie
Króla ukochanego; że i w smutnym zgonie
Szczęśliwemi się sądzą pod wielką obroną:
I chociaż tonąć muszą, przecież słodzéj toną.
Dziękują-ć za te łaski szczodrobliwe: a ty
Umiéj jeszcze korzystać jakkolwiek z téj straty.
Zaszczepiaj z tych gałązek drzew osady nowe;
Przydadzą się zapewne, bo płodne i zdrowe:
Wydadzą i na obcym gruncie płód obficie,
Biorąc dank za usługi; ty — za ich użycie.
1775, XII, 211 — 256.