Strona:Wybór poezyj- z dołączeniem kilku pism prozą oraz listów.djvu/369

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


XIII. Małżeństwo Szczęśliwe.




O szczęśliwi postokroć, których Himen święty
Ślubnemi sforne serca wiecznie ujął pety!
Którzy, równym podziałem i myśli i zdania,
Czystego zażywają słodyczy kochania!
Nie chciwość ich niesyta swemi wikła sidły,
Ów węzeł rozumowi i sercu obrzydły:
Przyjaźń im łańcuch kuje ze szczerego złota,
Glans miłość, zgoda trwałość, a hart daje cnota.
Żadna ich spólnych chęci nie rozdziela miedza,
Wola idzie za wolą, myśl myśli uprzedza.
Ufność nie zna bojaźni, bo z rozumu wieże
Poprzysiężona wierność w dzień i w nocy strzeże.
Taki właśnie wiek pędzą, chocia w różnéj dobie,
Dawszy synogarlice wierne serca sobie.
Czy ich różanym okiem słońce na żer wzywa,
Leci wespół na pastwę pareczka zgodliwa.
Czy zdrój wabi ciekący; obie stojąc podle,
Muskają złote szyje w kryształowym źrzódle:
Spólnie sobie gniazdeczko wiją na dębinie;
Biada wróblowi, gdy tam chce bywać w gościnie!
A gdy z nich którą dziki ptasznik grotem zbada,
Wkrótce po niéj i druga żywota postrada.
Precz stąd, bezecna zgrajo rodziny łakoméj,
Co do marnego zysku mamony znikoméj,
Przez zmuszone cór wdzięcznych z tyrany zamęście,
Wystawiacie ich na targ i zdrowie i szczęście:
A z cudzéj nędzy krwawy zbierając pożytek,
Z ludźmi na równi niemy ważycie dobytek.
Jedni blaskiem nikczemnéj omamieni pychy,
Wydają sam kwiat wieku za stoletnie strychy[1],
Szczepiąc w pień na pół zgniły gałązkę młodziuchną,
Że za lada powiewem wątłe runie próchno;
A po śmierci bogate wdówka odziedziczy
Folwarki; choć tymczasem dni swe we łzach liczy.
Drudzy swéj dumie żadnéj nie chcąc przyznać miary,
Długo w kącie zamknięte chowają towary;

  1. Starzec.