Strona:Wybór poezyj- z dołączeniem kilku pism prozą oraz listów.djvu/064

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Ta ci, Królu, w wieczności, kędy nie uszkodzi
Żaden zły język, sławą obfitą nagrodzi;
Że póki dzień za nocą, noc za dniem popłynie,
Nigdy twe imię w uściech potomnych nie zginie.
1771, III, 97 — 107.




XII. Nic nadto.




Miłość się ludzka na nadziei wspiera.
Ochota rośnie, kiedy zysk odbiera.
Powagę panów utrzymuje władza.
Miałkość dowcipu roztropność nagradza.
Kredyt od cnoty zawisł, a ufności
Żaden nie zjedna sobie bez wierności.
Chcesz-li miéć zdrowie, żyj z pomiarkowaniem.
Dowcip się krzepi ukontentowaniem.
Dowcipu sama łatwość jest początkiem;
Chcesz ją otrzymać, czyń wszytko porządkiem.

Więcéj płeć białą, zdaniem mym, zaszczyca
Wdzięk przyrodzony, niźli piękność lica;
Większe pisarzów o wybór staranie
Słów, niźli rzeczy, podlega naganie.
Eto chce zupełnie być uszczęśliwionym,
Więcéj poczciwym ma być, niż uczonym.
Więcéj przyjaciół, niźli miłośników;
Więcéj niech ma cnót, niż umie języków.
Więcéj niech będzie zdrów, niźli bogaty;
Więcéj o pokój dba, niż o intraty.

Mały folwarczek niedłużny nikomu,
Mały ogródek, mały stolik w domu,
Mały a rzeźki chłopiec do posługi,
Mały koniczek i jeden i drugi,
Mały sąsiadów poczet, a poczciwy:
Gdy to mam wszytko, prawdziwie-m szczęśliwy!