Strona:Wspomnienia z mego życia (Siemens, 1904).pdf/33

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.

pokój pełen ludzi straszliwie przerażonych: Rozeszła się bowiem w mgnieniu oka wieść, że jeden z oficerów się zastrzelił.
Skutkiem tego wypadku długo bardzo źle słyszałem i cierpienie to dziś się jeszcze odnawia od czasu do czasu, gdy blizny na błonie bębenkowej otworzą się z jakiejbądź okazyi.
Na jesieni 1840 r. zostałem przeniesiony do Wittenbergi. W małem takiem miasteczku jeszcze więcej czasu mogłem poświęcać naukowym badaniom. W tym samym roku został w Niemczech ogłoszony wynalazek Jacobi’ego: osadzenie miedzi metalicznej za pomocą prądu elektrycznego z roztworu siarczanu miedzi. Ten wypadek zajął mnie niezmiernie; widziałem bowiem otwartą drogę do całego szeregu nieznanych dotąd zjawisk. Ponieważ doświadczenia z miedzią dobrze mi wypadły, zacząłem probować w ten sam sposób osadzania innych metali; nie udawało mi się to jednak z powodu małych bardzo środków i niedostatecznego urządzenia.
Studya moje przerwało zdarzenie, które w skutkach swoich zmieniło zupełnie bieg mego życia. Wiadomo, jak często zdarzają się sprzeczki i niesnaski pomiędzy wojskowymi różnej broni, mianowicie w małych miasteczkach. Właśnie zaszło nieporozumienie jakieś pomiędzy oficerem piechoty i oficerem artyleryi, zaprzyjaźnionym ze mną; przyszło do pojedynku, w którym zmuszony byłem sekundować memu przyjacielowi. Pojedynek zakończył się wprawdzie lekką raną naszego przeciwnika — jednak na skutek denuncyacyi oddano nas pod sąd wojenny. Kary prawem przepisane za pojedynki były bardzo surowe, ale właśnie dlatego zazwyczaj następowało wkrótce ułaskawienie i umorzenie kary. Bądź co bądź, sąd wojenny magdeburski skazał w tym wypadku przeciwników na dziesięć, a sekundantów na pięć lat więzienia w fortecy.