Strona:Wspomnienia z mego życia (Siemens, 1904).pdf/56

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


się wykonania tych robót podług własnych moich projektów złożonych jeszcze komisyi. Chociaż niekoniecznie mi się uśmiechało stanowisko podległe owemu asesorowi, jednak przyjąłem propozycyę przedewszystkiem, żeby się wyswobodzić od nudnego życia w fortecy, a potem, żeby raz przecie na wielką skalę praktycznie wykonać moje plany.
W Berlinie zastałem Halske’go, już zajętego przygotowaniami do nowej linii. Postanowiono całkowicie przeprowadzić ją pod ziemią z obawy, aby w tak niespokojnych czasach nie uległa zniszczeniu, gdyby była widoczną. Druty izolowane za pomocą gutaperki miały być założone na półtory stopy pod ziemią bez żadnej innej armatury, dla uniknięcia znacznych kosztów. Zależało nam więc niezmiernie na jaknajlepszym gatunku gutaperki i w tem leżała cała trudność; tak bowiem wielkie było zapotrzebowanie, że dobrej gutaperki zupełnie na rynku nie było. Uciekano się do najrozmaitszych sposobów, żeby roboty z tego powodu nie cierpiały zwłoki, ale żaden nie okazał się dosyć praktycznym i druty, które w chwili zakładania były najdoskonalej izolowane, po kilku miesiącach traciły już część swojej izolacyi.
Próby odbywały się z niesłychaną starannością. W tym celu zbudował Halske galwanometr, który czułością o wiele przewyższał wszystkie dawniejsze. Wogóle niepodobna mi wyliczyć wszystkich trudności zarówno technicznej, jak praktycznej natury. Dziś, kiedy nie możemy sobie wyobrazić, jak cywilizowany człowiek mógł istnieć bez kolei żelaznych i telegrafów, trudno nawet uprzytomnić sobie ówczesne poglądy i niedowierzanie względem kwestyi, które dziś już żadnej nie ulegają wątpliwości. Pojęcia i środki, któremi obecnie każdy uczeń gimnazyalny rozporządza, trzeba było wówczas z niesłychanym zdobywać trudem.
Doczekałem się nareszcie tej pociechy, że owa