Strona:Wolter - Powiastki filozoficzne 01.djvu/168

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Król zdobył reputacyę dobrego książęcia, którą niedługo zachował. Dzień ten uświęcono zabawami, trwającemi dłużej niż kazało prawo. Pamięć o nim utrzymuje się jeszcze w Azyi. Zadig powiedział: „Jestem tedy wreszcie szczęśliwy!“ Ale mylił się.


VI. Minister.

Król postradał pierwszego ministra. Wybrał Zadiga, aby zajął to miejsce. Wszystkie piękne panie w Babilonie przyklasnęły wyborowi, od czasu bowiem istnienia państwa nie było jeszcze tak młodego ministra. Wszyscy dworzanie uczuli się dotknięci; Zawistnik zaczął pluć krwią i nos spuchł mu nadzwyczajnie. Zadig, podziękowawszy obojgu królestwu, złożył również dzięki papudze. „Piękny ptaku, rzekł, ty ocaliłeś mi życie i mianowałeś pierwszym ministrem: suka i koń Ich Królewskich Mości uczyniły mi wiele złego, ale ty wyświadczyłeś mi samo jeno dobre. Oto, od czego zależą nasze losy; ale, dodał, szczęście tak osobliwe może rozwiać się niebawem“. Papuga odpowiedziała: „Tak“. Słowo to uderzyło Zadiga; że jednak był dobrym przyrodnikiem i nie wierzył aby papugi miały zdolności prorocze, nabrał rychło otuchy i jął pełnić swój urząd jak umiał najlepiej.
Dał uczuć całemu światu świętą potęgę praw, nikomu zaś nie dał uczuć ciężaru swej godności. Nie krępował w niczem głosów Dywanu: każdy wezyr mógł mieć swoje zdanie, nie narażając się mi-