Strona:Wolter - Powiastki filozoficzne 01.djvu/11

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


OD TŁÓMACZA.

W pierwszej epoce swojej długiej i bogatej twórczości, Wolter nietyle troszczył się o to, aby społeczeństwo reformować i ulepszać, ile aby, w takiem jak jest, zająć możliwie najpocześniejsze miejsce. Prowadziły wówczas do tego celu trzy drogi: talent, majątek i szlachectwo. Pierwszego ma poddostatkiem i szafuje nim zręcznie, nie wahając się rozmieniać go w potrzebie na drobną monetę salonowej galanteryi i igraszki; drugi osiąga rychło, obracając przezornie schedą ojcowską, wykorzystując koneksye i stosunki, i zdobywając, już za młodu, trwałe podstawy materyalne, które mu zapewnią na całe życie niezależność, a nawet znaczne bogactwo. Trzeci atut, szlachectwo, zanim je później nabędzie za gotówkę, uzurpuje sobie, sposobem naówczas dość powszechnym, zmieniając mieszczańskie nazwisko Arouet na fikcyjno-szlacheckie de Voltaire. Uzbrojony tym potrójnym rynsztunkiem, Wolter wchodzi śmiało w najlepsze towarzystwa Paryża i dociera niebawem aż do sfer najwyższych, aż do dworu. Dowcipem swoim, ciętością epigramu i łatwością wierszowania