Strona:Wincenty Rapacki - Król Husytów.djvu/60

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Zbigniew wysłał tam Ciołka — rzekł Żelazna Głowa.
— Ciołek ksiądz, niech pilnuje spraw kościelnych, a ty, marszałku, będziesz pilnował moich.
— Wola Waszej Kr. Mości — skłonił się marszałek. — Natychmiast wyjeżdżam.

Jagiełło zatarł ręce. Kontent, że się zemścił na Oleśnickim.