Strona:William Yeats-Opowiadania.djvu/231

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


niami i powodują wszystkie wielkie zmiany w świecie; albowiem jak czarnoksiężnik lub artysta może wywołać je kiedy zechce, tak samo i one mogą wywołać z duszy czarnoksiężnika lub artysty, lub gdy są demonami, z duszy szaleńca lub człeka niecnego, każdą stworę, jaka im się żywnie podoba, i za pośrednictwem ich głosu i rysów przedostają się na świat. W ten sposób dokonywały się wszelkie doniosłe zdarzenia; nastrój, bóstwo czy demon, najpierw zstępując w dusze ludzkie niby ciche westchnienie, następnie zaś zmieniając ich myśli i czyny, póki włos, co był płowy, nie zmieni się na czarny, lub włosy, co były czarne, nie staną się płowemi, a królestwa nie przesuną swych granic, jakgdyby były tylko zamiecią liści...
Reszta książki zawierała symbole kształtów, barw i dźwięków oraz ich przynależności do bóstw i demonów, tak iż wtajemniczony mógł nadać kształt każdemu bóstwu czy demonowi i być potężnym, jako Avicenna, pośród tych, którzy przebywają poniżej początku łez i uśmiechu.

IV.

W parę godzin po zachodzie słońca powrócił Michał Robartes i zapowiedział mi, że muszę się nauczyć pewnego tańca nadzwyczaj starożytnego,


212