Strona:Walerian Kalinka - Jenerał Dezydery Chłapowski.pdf/77

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


właśnie, od którego niedoświadczeni gospodarze zwykle zaczynają. Był niezmiernie oszczędny w budynkach gospodarskich. Przez lat blisko dwadzieścia utrzymywał jakie zastał, ratując je tylko i podpierając, a zboże, które w starych nie mieściło się stodołach, kazał ustawiać w stogi na sposób angielski. Lat temu trzydzieści, gość z innej prowincyi, sam także zawołany gospodarz, gdy z Chłapowskim oglądał jeden z turewskich folwarków, ujrzał obok pięknych budynków, pochylony chlew drewniany pod strzechą. Spostrzegł jego zdziwienie Chłapowski. „Dziwisz się, rzecze, tej pustce; ale moja zasada trzymać budynek, póki tylko może być użyteczny; a dopiero, kiedy koniecznie potrzeba, — stawiać nowy, fundamentalny.“ „Złotemi literami, dodaje ów przejezdny, zapisać trzeba dla każdego ziemianina te słowa, które były częścią owych zasad pełnych rozsądku i doświadczenia, co stanowiły skarb jego mądrości.“ I tę mądrość wyniósł także od Anglików, a jej przykład tem potrzebniejszy był dla Wielkopolski, że u wielu właścicieli zapanowała wówczas, na wzór Niemców, prawdziwa mania stawiania kosztownych budowli, które ogromne zmarnowały sumy, ze szkodą narodowego bogactwa.
Powiedziano o nim, że choć pisał o rolnictwie, o chowie inwentarza i produkcyi nawozów, był w pewnej mierze poetą. I w istocie, Turwia, w tej postaci, w jakiej pojawiła się po latach pracy, — to poemat, to spełniony ideał jego i znaczny obszar ziemi polskiej, który o wiele prześcignął miejscową cywilizacyą, — a nadto jest ona wzorem, czemby mogła stać się każda wieś polska, gdyby jej oddał się, z taką miłością, rządny, energiczny i swemu zadaniu wierny właściciel. Adam Potocki, jeden z najszlachetniejszych ludzi naszego czasu, którego gorącą duszę porywało odrazu wszystko, co zacne i pożyteczne dla kraju, powiedział, że jak każdy muzułmanin przynajmniej raz w życiu do Mekki, tak każdy ziemianin polski powinien odbyć do Turwi pielgrzymkę; a mówiąc o niej w Towarzystwie rolniczem w Warszawie, przytoczył te piękne słowa Chłapowskiego: „Kiedy kto kocha swój kraj, to nietylko o tem myśli, aby z niego ciągnąć zysk, ale i o