Strona:Walerian Kalinka - Jenerał Dezydery Chłapowski.pdf/191

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


i tym orężem nową walkę zaczynał, walkę bardzo długą, bardzo mozolną, ale w skutkach niezawodną. Poczciwa ta ziemia polska, choć się na nią skarżą, kocha tych co ją kochają, co jej służą wiernie, nie jedną ale obiema rękoma Ileżto razy w ciągu naszego stulecia, za Księstwa warszawskiego, w początkach kongresowego Królestwa, następnie po zniesieniu pańszczyzny i dziś jeszcze, słyszeliśmy i słyszymy głosy rozpaczliwe, że obywatelstwu grunt się z pod nóg usuwa, że jeszcze trochę a wszystkie majątki przepadną! I przepadło ich wiele; lecz kto szczerze chciał, kto żył roztropnie i z groszem się rachował a trudu dołożył, ten się ocalił. Chłapowski szeroko na tem polu zajaśniał; na pół wieku przed innymi pokazał, że dobry rolnik jest zarazem dobrym patryotą, zasłużonym obywatelem. Wystawił szkolę rolnictwa dla narodu, nie mało gospodarzy wykształcił. — Poczciwa ta ziemia polska, choć rok i drugi zawiedzie, w końcu sowicie odpłaci się tym, co dla niej siebie nie szczędzą. Jenerał zaczął na majątku, na którym nie prócz tytułu własności nie posiadał: w pierwszym dziesiątku lat spłacił milion długów i dobra do niewidzianej w Polsce doskonałości doprowadził; w drugim i trzecim dziesiątku, do dziedzicznej Turwi i Rombina, dokupił Brodnicę, Goździkowo, Manieczki, Kopaszewo. Zaczął od 11,000 zadłużonych morgów, skończył na 32.500, i te między synów rozdzielił. A zapłacił przytem niemało: i częściową konfiskatę w r. 1832, i owe 100,000 rozdane oficerom na ziemi pruskiej i do fundacyi Sercanek w Poznaniu znacznie się przyczynił i kto wyliczy jego hojne datki. Snać, że ofiara na rzecz publiczną nie uboży, i owszem pomaga, bo do rachunku z sobą przynagla. Wszak prawda, że ofiary znaczniejszej nie robi się bez dłuższego namysłu; lecz gdybyśmy chcieli zliczyć te wszystkie wydatki, których źródło w naszej próżności i próżniactwie, tobyśmy dopiero przerazili się wielkością sumy, jaką one pod koniec roku wytworzą. — Być może, że system rolniczy, którego Chłapowski się trzymał, ulegnie zmianie, że z czasem okaże się mniej korzystnem, że zarzuciwszy tak znane intenzywne gospodarstwo, powrócą do prostszej metody, co doświadczenie pokaże; ale co