Strona:Walerian Kalinka - Jenerał Dezydery Chłapowski.pdf/158

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


tego dali początek. — Dziś to wszystko jaśniej widzimy i dziś to głośno powiedzieć można; ale wtedy, ta mądra i daleko sięgająca rada Chłapowskiego, by kraju gromadnie nie opuszczać, owszem zostać w nim, cierpieć i służyć czem się da, — była najwstrętniejsza prądowi ogólnemu i do jego niepopularności przydała niemało.
Aż do końca r. 1831 trzymano Chłapowskiego w okolicach Kłajpedy, poczem kazano mu zdjąć mundur, wrócić do domu i czekać na dalszą względem niego decyzyą. Wrócił więc do Turwi w styczniu 1832 r. i zastał ją pod sekwestrem. Przypomnijmy, że rozkaz gabinetowy w grudniu 1830 r. wydany, rozciągał konfiskatę na tych wszystkich, którzy się do powstania przyłączyli. Skoro więc Chłapowski nie chciał powrócić z Warszawy, pomimo nalegań konsula pruskiego, z początkiem stycznia 1831 r. zjechała do Turwi komisya dla sekwestrowania dóbr i kazała pani Chłapowskiej, przy spisywaniu inwentarza, złożyć wszystko co posiada. Bez wahania oddała swe brylanty i kosztowności toalety. „Pocóż to pani nam przynosi, zawołali zdziwieni komisarze, przecież to jej jest własnością?“ „Mamże dbać o te drobnostki, odrzekła szlachetna Polka, kiedym męża Ojczyznie oddała!“
W r. 1832, wytoczono proces wszystkim, którzy należeli do wojny. Trzeba oddać sprawiedliwość ludności niemieckiej w Prusiech, że na ten proces patrzała niechętnie; oskarżała rząd o zbytnią dla Rosyi uległość. Nie chwalono go w najbliższem nawet otoczeniu monarchy. Kiedy Chłapowski przez Poznań przejeżdżał, zawezwał go ks. Fryderyk, zwany düsseldorfskim, brat stryjeczny Króla, i rzekł mu: „Mogę cię upewnić, że podczas wojny mieliśmy dla was najżywsze sympatye.“ „O nim samym, odrzekł jenerał, nie wątpię, lecz W. Kr. Wysokość używa wyrazu my.“ „Tak, rzecze książę, powiedziałem my, i to z namysłem; więcej mówić nie mogę,“ a miał na myśli Następcę tronu. Podobnież i sądy poznańskie nie kwapiły się z przyzwaniem obwinionych i prawie jednozgodnie oświadczyły rządowi, że nie można ich sądzić na podstawie rozkazu gabinetowego. Utworzono tedy osobny dla tej sprawy trybunał we Wschowie (Stadt-