wielkie głośniki... Mowa, mocnem echem odbija się od ciężkich murów wielkiego teatru ludowego „Volks Bühne“.
„Tu panują komuniści! Socjal-Demokraci nie śmią tu zaglądać!“
Istotnie socjal-demokratycznych plakatów prawie nie widać. Natrafimy jednak trochę dalej na ulicę, gdzie afisze i chorągwie komunistyczne mieszają się z socjal-demokratycznemi, a nawet w jednej z ulic widzimy prawie wyłącznie czerwień znaczoną literami S. D. P. oraz numerem jeden. Dekoracje jednak są o wiele mniej sute, niż u komunistów:
— Nic dziwnego: ci dostają na wybory pieniądze z Rosji, a socjal-demokraci nie dostają znikąd i mają na karku trzy miljony bezrobotnych!...
— Którym komuniści obiecują natychmiastowy chleb i pracę za oddane na siebie kartki i głosy! — dodał jeden z panów.
— Jak w Rosji, gdzie do tej pory głodują, dostając odwrotnie chleb za kartkami...
— Nie wierzą!... Nikomu nie wierzą, prócz tym, co dają im dobrowolnie pieniądze!... Uważają to za dowód ideowości i braterskiej bezinteresowności bolszewików!
Strona:Wacław Sieroszewski - Wrażenia z Anglji.pdf/63
Wygląd
Ta strona została skorygowana.