Strona:Wacław Sieroszewski - Na wulkanach Japonji.djvu/7

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.



SŁOWO WSTĘPNE.

Wielki pisarz stanął na mównicy, przed białym ekranem, na którym wnet rozbarwią się cudne przeźrocza japońskie. O Japonji bowiem mówić dziś będzie rzeszom zasłuchanym Wacław Sieroszewski, Japonję wyczaruje słowem i obrazem autentycznym i tem w duszy Jego drgającem jeszcze żywem wspomnieniem kraju i ludzi, poznanych podczas podróży „Na daleki Wschód“ (1902).
Najznakomitszy autor polskich powieści i nowel egzotycznych, wyborny znawca Syberji, Kaukazu, Chin i Japonji, ruszył dziś w drogę okrężną po Polsce, by, niby rapsod, opowiadać o owym kraju, jak z baśni, uroczym i o tym ludzie, tak niezwykłym, tak bohaterskim, pracowitym i mądrym, co już oddawna przemawiał do wyobraźni naszej, a czasu wojny i po wojnie przemówił do naszego serca, gdyśmy w nim brata życzliwego poznali... Potężne, potworne w swych skutkach trzęsienie ziemi, które tysiące ludzi pozbawiło życia a dziesiątki miast i wsi obaliło w gruzy,