Przejdź do zawartości

Strona:Wacław Sieroszewski - Latorośle.djvu/61

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

mama, ja nie lubię potroszku. Ja chcę odrazu...
 — Chcesz odrazu? Odrazu nie można. Życie robi się potroszku.
 — A... jeżeli... jak książę Józef Poniatowski utonąć w Elstrze, albo jak Mucyusz Scewola, jak Regulus... Przecież kiedy oni umarli, cały naród okrył się żałobą... wszystko odkupili, wszystko im przebaczyli...
 — Co ci chodzi po głowie! — mówiła, śmiejąc się i całując syna pani Dolska. — Już ja pogadam z ojcem, tylko ty po obiedzie podejdź, pocałuj go, obejmij serdecznie, jak to ty umiesz...

 Podniosła się, gdyż klucznica już dwa razy zajrzała do pokoju, Piotruś wybiegł do ogrodu; obiad