Przejdź do zawartości

Strona:Wacław Sieroszewski - Latorośle.djvu/44

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

wnątrz, ale rozmyślał, coby się stało, gdyby naprzykład ukazał się jaki zwierz. Do tygrysa najlepiej celować w oko, lecz tygrys nic nie znaczy w porównaniu z wężem boa. Do tego trzeba strzelać w samą paszczę w chwili, gdy, rozwarłszy ją, pełznie i ma już połknąć. Trzeba być bardzo ostrożnym, żeby przedtem nie schwycił i nie zdusił skrętami.
 Cicho! Coś szeleści... w dżunglach! Gałązki drżą, ruszają się, i ukazuje się głowa.. Cezara, poczciwego wyżła.

 Zobaczywszy chłopca, leżącego na ziemi, pies przypadł na przednie łapy i zapiszczał radośnie, ale Piotruś w obawie, aby go pies nie wydał, tak mocno ukłół go strzałą, że biedak uciekł,