Przejdź do zawartości

Strona:Wacław Sieroszewski - Latorośle.djvu/14

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

całe. Obaj mieli drobne, pociągłe twarzyczki, nosy proste, usta rumiane, włosy gęste, w miękich puklach spadające, ale nie byli do siebie podobni. Mieczyś był blondynem z niebieskiemi oczyma i cerą białą, przeźroczystą, jak stara porcelana; Piotruś miał płeć smagłą, czarne włosy, czarne ogniste oczy, a nad niemi szerokie czoło wypukłe i czarne brwi w jedną prawie linię zrośnięte. Na tle ściany białej, napojonej słonecznym blaskiem, w ramce samotnego okienka, główki ich wyglądały, jak śliczny, malowany obrazek. Szczyt okapu rzucał na nich trójkąt szerokiego, sinego cienia, jaskółki zlatywały się tłu-mnie do przylepionych tam gniazd. Na park, rzekę, na okolicę otwie-