Przejdź do zawartości

Strona:Wacław Sieroszewski - Latorośle.djvu/12

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

upatrzyć chwilkę kiedy starsi zajęci są czem innem.
 Mieczyś nie rozumiał uroku tych wypraw i wolał zawsze kręcić się koło pudeł z suszonymi owocami. I teraz już tam był.
 — Madame, proszę... tu stoi też buteleczka! — wołał.
 Ale nikt nie zwracał na niego uwagi, madame była zajęta, Hela szukała, coby wziąć dla siebie, a Piotruś znikł wśród zwałów rupieci. Po chwili w tej stronie dał się słyszeć lekki brzęk, chłopiec silił się oderwać łańcuch od starego kufra, przy którym rdzewiał marnie, a »na świecie« mógł się jeszcze przydać.

 Madame Vauban podniosła się, zawołała dzieci i poczęła bardzo uważnie spuszczać się ze scho-