Strona:W XX wieku.djvu/067

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


rządzącego prawa. Tak samo fala dźwiękowa, wytworzona drganiem strun danego muzycznego narzędzia, wzbudzi w odpowiednio dostrojonem drugiem muzycznem narzędziu drganie pokrewnych strun i dźwięk pokrewny; tak samo obciążony głosem prąd elektryczny, biegnący po telefonicznym drucie, wznieci w drugim telefonie pokrewne drgania i głosy, skoro w sąsiedztwie tefonicznego drutu, po którym biegną głosem obładowane prądy, znajdzie się drut podobny, mogący przez indukcyę prądy te pochwycić; tak samo wreszcie odtworzy fotofon Bella na stacyi odbiorczej rozmowę, na stacyi nadawczej prowadzoną, jakkolwiek przewodnikiem głosu będzie tu jeno snop promieni, przez zwierciadło, pod wpływem fal głosowych drgające, na płytę selenium odbity.
Wszystko to są rzeczy dziś już powszechnie znane i nie potrzebujące bliższych wyjaśnień; nic więc dziwnego, że synowie XX w., odziedziczywszy po swych praojcach znajomość tych praw, a wydoskonaliwszy bardziej metodę ich stosowania, umyślili łączyć z sobą nieznane sobie nawet a na dwóch odległych od siebie miejscach znajdujące się osoby za pomocą magnetycznych połączeń i umożliwić im w ten sposób wzajemne poznawanie ożywiających je uczuć i myśli.