Strona:Włodzimierz Stebelski - Roman Zero.djvu/107

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Dajcie mi umrzeć zakołysanemu
W weselnej nuty pieszczotliwe dźwięki!
Dajcie mi z panny młodej dyademu
Talizman jaki do smutnej trumienki!
W noc noworoczną dajcie gasnącemu
Uścisk choć jednej ciepłej ludzkiej ręki!
Żyć w samotności gorżko — lecz stokrotnie
Boleśniej konać i zginąć samotnie!