Strona:Władysław Tarnowski - Krople czary - cz. I i II.djvu/105

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Harmonią kłosów w brylantach młodości,
A ziemia, którą ojcowie zdobyli,
Zadrga ku tobie stosami swych kości! –
O naprzód! naprzód! młode pokolenia!
Tam nowej ery pioruny zagrzmiały –
Polak dziś ziarnem przyszłości nasienia,
Zrodzon w kajdanach – lecz wie, że do chwały!

Lwów, 1863.


Pieśń

Wśród trzasku gromów
Pożaru domów,
W blasku północnych łun
Powstań do czynu!
O, polski synu
Karmiony – mlekiem dum!
Zerwij się dumny
Bólem rozumny,
I wstrząśnij matki grób
O, ludzie zbudzony!
Lwie skajdaniony.
To próba piekła prób!
Męczeństwem biały,
Zrodzon do chwały
W pętach — wznieś wolną, dłoń —
Hańbę kajdanów
O twych tyranów
Miedzianą strzaskaj skroń
Patrz na nas Boże
Niech to krwi morze
Zrumieni twoją twarz —
Masz serc ofiary
Masz twe sztandary,
I orły swoje masz!
Z ćwiartowanego ,
Trupa każdego
Podartych ciała szmat,