Strona:Władysław Stanisław Reymont - Krosnowa i świat.djvu/132

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.
Może zadźwięczą ci słowa miłości,

W twej piersi zbudzą szał namiętności,
Serca, co kocha cię nad wszystko w świecie,

Nie znajdziesz...

Stanęła, aby móc śpiewać swobodniej. Czuła się dziwnie podnieconą. Uczucie, przepełniające jej piersi, wydobywało się w głosie, w dźwiękach pełnych słodyczy. Śpiewała z siłą, z prostotą serca, które kocha:

Nie znajdziesz więcej
Serca, co kochać cię będzie goręcej.

— powtórzyła. Pieśń płynęła echem w czystem powietrzu, rosła, potężniała. Brał ją lekki podmuch i na skrzydłach swych niósł, odrywał od ziemi, od traw, od drzew i wynosił ponad mgły sine, ku ciemnej głębi niebios, ku gwiazdom. Rozkołysało się powietrze. Zdawały się chwiać szczyty drzew, słabo szeleszcząc. Kwiaty podnosiły się wyżej, otwierając przymknięte kielichy, a mgły kłębiły się, zmącone. Muzyka pie-