Strona:Władysław Sebyła - Koncert egotyczny.djvu/27

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


3

O czarne wody Narwi wiatr
szerokiem skrzydłem bije,
i księżyc — siwy koń —
na płytkim brzegu wodę pije.

Za tajemnicą płaskich łąk
bór wzdycha tajemniczy
Gniewnie szamocąc się,
przez sen jastrzębie pisklę krzyczy.