Strona:Władysław Orkan - Z tej smutnej ziemi.pdf/81

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została uwierzytelniona.

    Oj, czemużem nie słuchał waszej dobrej przestrogi,
    Czemużem was nie słuchał, o chrześni!
    Dziśbych chętnie powrócił z tej opłakanej drogi
    I żył w szczęściu, jak żyją rówieśni...

    Przez ten urok nieszczęsny muszę w dalekie kraje —
    W życie coraz smutniejsze i łzawsze...
    Świat oczy przeodmienił — i was już nie poznaję,
    A serce mi zabrali na zawsze...