Strona:Władysław Orkan - Z tej smutnej ziemi.pdf/67

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została uwierzytelniona.
    WRÓG BOGÓW.

    W spokojnym domku siedzi, swój chleb suchy zjada,
    Miesza w tyglach, oblicza, i plany układa.

    Ponad nim wyją burze, szaleją wichury,
    Kłębią się nawałnice, owisają chmury —
    Rozpacz wszechświata pędzi, strach i pomstę niesie,
    Gmachy wali i dęby druzgoce po lesie —

    On w swoim cichym domku, nakrytym powałą,
    Co noc do snu układa głowę osiwiałą.

    Za ścianą tłum się ciśnie, walczy, wre i spędza —
    Wściekłych spaja zawziętość i rozdziela nędza —
    Wszyscy gnają w krainę nieznaną... po szczęście,
    Ku niebu, gwiazdom, słońcom, wyciągając pięście —

    On w swoim cichym domku swój chleb suchy zjada,
    Miesza w tyglach i słońce siwem okiem bada.

    I dziw!.. Wszechwładne słońce, światło wiecznych lodów
    Dla ginących i zginąć mających narodów.
    Zimne na łzy i klątwy — bojaźliwem drżeniem
    Zadrga, gdy siwe oczy napotka promieniem...