Strona:Władysław Orkan - Z tej smutnej ziemi.pdf/30

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została uwierzytelniona.
    MIAŁEM RAZ CHWILĘ...

    Miałem raz chwilę, i już nie wiem, gdzie się
    Podziała... Śpiewy mię w ugor zawiodły.
    Zachód był. Owce swawolnie się bodły
    I czyste dzwonki dzwoniły po lesie...

    Nagle mię owiał dreszcz... Uczułem, że się
    Coś w mojej duszy budzi — jakieś modły —
    Coś, jak daleki szum rozchwianej jodły,
    Coś, co się czuje w dali i w bezkresie...

    Było to jakieś czystych uczuć łkanie,
    Płacz i modlitwa pierwsza, najgorętsza.
    Nieba całego w mej duszy wezbranie —

    Chwila, ze wszystkich chwil życia najświętsza.
    O jaki straszny żal! gdy wspomnę i gdy
    Pomyślę, że już nie powróci nigdy...