Strona:Władysław Orkan - Pieśni czasu.djvu/37

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


„My grzeszni Ciebie, Boga, wołamy“ —
............

Grzmoty...
............

Do ciebie, Boże, najwyższej Istoty,
Przyszedł Twój lud...
„Wysłuchaj nas, Panie!“
............

Błyskanie —
Cud —
W chmurach wybłysła twarz Jehowy...
Lud w proch pokotem padł...
„Przepuść nam, Panie!“
„My grzeszni...“
Jakiemi wołać doń słowy?
Strachem pobladła rzesza —
Niemasz Wódzcy-Mojżesza...
O biada!
W dłoni Jego zagłada!
Nie ulituje się męce...
............

Do Syna! który siadł po prawicy,
Krzyż ujął w ręce...
............