Strona:Władysław Orkan - Herkules nowożytny.djvu/22

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


szło nad stu — zmówili się w jednym czasie, i zastąpiwszy mu drogę, zabili. („Nec Hercules...“).
Odtąd sprawiedliwości nie ma w gminie Jurgów. Ale sława Kurzawy zaczyna się powoli przywracać. Ba! nawet ci, których on za życia sądził, a którzy go za to potem (słusznie, jak powiadali ludzie) uśmiercili, zaczynają przemyśliwać nawet dość naprawdę: czyby go natenprzykład nie ogłosić świętym?